Wprowadzenie do behawiorystyki trading'u.
Widzisz obraz przed sobą. Parkiet, a na nim leży ogromna ilość pogniecionych kawałków papieru. Komputery wyłączone, głucha cisza. Emocje już opadły i gracze już wyszli. To koniec sesji na Wall Street. Podobnie wygląda oficjalny koniec sesji na całym świecie, w tym w Polsce. Jednak ceny zmieniają się nadal. Zapytasz jak to możliwe, więc posłuchaj najważniejszej rzeczy i jednocześnie najbardziej oczywistej. Ceny akcji, walut towarów kształtują się w głowach inwestorów przez cały czas. Główne rolę odgrywają tu emocje, które są wywoływane i kształtowane przez wiele czynników takich jak wiedza, strata, zysk, ilość pieniędzy w portfelu, sukcesy zawodowe, choroba, szczęśliwe wydarzenie w rodzinie. Każda decyzja życiowa, a zetem giełdowa też, ma zabarwienie emocjonalne.
Podświadomość, świadomość, nauka
Dokonujesz w życiu wielu wyborów, podejmujesz każdego dnia setki mniej ważnych i bardzo ważnych decyzji i działań. Pojawia się tylko pytanie czym się kierujesz? I czy to Ty kierujesz świadomie swoim życiem, czy może Ty podświadomy? Jedno jest pewne. W procesie od dnia narodzin do dzisiaj wykształciłeś w sobie strategie działania, decydowania. Proces nauki jest bardzo złożony, ale możemy powiedzieć, że dzisiejszy Ty to mieszanka modelowania (powtarzanie zachowań) Twoich rodziców lub innych ludzi Cię wychowujących, wiedzy jaką zdobyłeś, Twoich własnych doświadczeń i przekonań, środowiska w jakim przebywasz ("Kto z kim przystaje taki się staje"), instynktów oraz emocji. Ta złożona jednostka jaką jesteś, podejmuje większość decyzji podświadomie kierując się całym wachlarzem czynników. Każda informacja zewnętrzna poprzez zmysły trafia do naszej podświadomości i jeśli jest to zagrożenie, nagła sytuacja to zadziałamy instynktownie. Jednocześnie jakaś niewielka cześć tej wiedzy jest wrodzona, większa cześć to głęboko zakorzenione odruchy automatyczne, które wykształciły się w procesie poznawania świata. Weźmy np. reakcje na gorące przedmioty. Dziecko pcha ręce do żelazka, kuchenki, herbaty bo nie wie co to oznacza "uważaj gorące, sii", ale kiedy pierwszy raz się oparzymy to następnym razem w podobnej sytuacji zagrożenia zdrowia oderwiemy dłoń w ułamkach sekundy. Podświadomość kontroluje większość, najprawdopodobniej około 95 % naszych wszystkich zachowań, włączając w to mówienie, pisanie, prowadzenie samochodu i inwestowaniu na rynku (przynamniej w momencie większego pobudzenia emocjonalnego). Świadomość dostaje informację z podświadomości i wtedy na podstawie zebranej wcześniej wiedzy, doświadczeń, podejmuje logiczne rozwiązania. Kiedy np. znajomy wejdzie do banku i nie wychodzi dłuższą chwilę, świadomość potrafi przewidywać różne scenariusze. Jest kolejka, może był napad, a może po prostu ta osoba ma wiele spraw do załatwienia. Poprzez wiele wersji wydarzeń, działań, zakończeń, które świadomy umysł potrafi wykreować, pomaga podświadomości wybrać właściwe rozwiązanie. Dzięki komunikacji między obiema częściami umysłu możliwe jest przeprogramowanie podświadomości, a co za tym idzie naszych automatycznych zachowań. Ta współpraca pozwala naszemu umysłowi uczyć się. Weźmy sytuację w której udałeś się do swojej ulubionej restauracji i wiesz, że wszystko co do tej pory wybrałeś było niezwykle smaczne, więc postanawiasz wybrać absolutnie Ci nieznaną potrawę o egzotycznej nazwie. Niestety jedzenie wg Twoich norm jest mało smaczne i co gorsza nowa potrawa powoduje silne obstrukcje żołądka. Prawdopodobnie, gdy następnym razem będziesz mijał ulubioną knajpę podświadomość przypomni Ci tamto zdarzenie (tzw. kotwica - odruch bezwarunkowy) i raczej nie wejdziesz, albo będąc w innej części świata usłyszysz nazwę tej potrawy i nagle odechce Ci się jeść. Jedynie świadomy umysł potrafi przeinterpretować sytuację tak, że gdzieś indziej ponownie spróbujesz "magicznej potrawy", bo to była wina tamtego kucharza, który ją przyrządził z zepsutych składników mięsa, a danie samo w sobie jest fantastyczne. I tak oto dialog w naszym umyśle trwa tworząc coś unikatowego, powodując, że każdy z nas jest inny. Każdy z nas ma własne indywidualne filtry.
Filtr
Bez względu na to, jaki rzeczywiście jest świat, do jego poznawania i sporządzania jego obrazu służą nam filtry biologiczne, neurologiczne: wzrok, słuch, kinestetyka, węch, smak. Jednocześnie świat jest nieskończoną liczbą możliwych wrażeń zmysłowych, a my jesteśmy zdolni postrzegać tylko ich niewielką część. Ta część, którą możemy odebrać, ulega następnie zniekształceniu przez nasze unikalne filtry wyuczone takie jak: przeżycia, kulturę, język, wartości, przekonania, zainteresowania i założenia. Każdy żyje w swojej niepowtarzalnej rzeczywistości stworzonej z naszych wrażeń zmysłowych i indywidualnych życiowych doświadczeń. Działamy na podstawie tego, co odbieramy naszym modelem świata. Zatem ważnym czynnikiem wygranej gry jest to, że masz percepcyjny filtr, który dobrze znasz i z którego potrafisz skorzystać. Przez filtr percepcyjny rozumiem metodologie, podejście czy system pojmowania decyzji oraz ocenę tego, jak się zachowuje rynek. Gdy dokładnie poznasz filtr percepcyjny, łatwiej Ci będzie rozwinąć własną intuicje. Doświadczenia nie da się zastąpić. Przykładem takiego filtra percepcyjnego jest Timing Trader - moje autorskie podejście do skutecznego inwestowania na rynkach finansowych. Filtrem także jest analiza techniczna, fundamentalna, czy teoria chaosu. Moim zdaniem ze względu na posiadaną wiedzę i doświadczenie mogę powiedzieć, że ceny nie poruszają się jednak losowo - z rynkiem można współgrać. Nawiązując do twierdzenia naukowców, że ruchy cen giełdowych są losowe, powołam się na słowa Monroe Trout'a: "I być może dlatego oni są profesorami, a ja zarabiam pieniądze robiąc to co robie".
Zarządzanie wiedzą
Jeszcze lepiej zobrazuje Ci jak bardzo emocje i podświadomość wpływają na Twoje decyzje następująca sytuacja. Wyobraź sobie, że jesteś gdzieś w Tatrach i chcesz się udać do malowniczego, urokliwego miejsca. Idziesz wąską ścieżką, nagle przed Tobą pojawia się kładka o długości 3 m , szerokości 30cm i zawieszona jest nad rzeczką na wysokości 2 m. Czy każdy w pełni sprawny fizycznie człowiek jest w stanie niezwykle łatwo przejść na drugą stronę? Odpowiedź jest oczywista. Tak.
Teraz idąc dalej pełen przekonania, że podążasz właściwą drogą, spotykasz kolejną przeszkodę w postaci urwiska nad którym przebiega kładka o długości 3 m, szerokości 30 cm i jedyna różnica do poprzedniej sytuacji jest taka, że pod przeprawą jest 100 metrowa przepaść z ostrymi krawędziami. Czy będzie Ci trudno przejść? Czy nie jest tak, że emocje wywołane ryzykiem ograniczą Twoje możliwości fizyczne?

Jasne, że tak, bo w silnym pobudzeniu emocjonalnym, większość osób nie potrafi zarządzać prawidłowo swoją wiedzą. Zatem masz dwa wyjścia. Albo grać na rynkach tylko w oparciu o wiedzę logiczną i przegrywać, albo tak jak ja nauczyć się zarządzać emocjami i zarabiać na inwestycjach. Zarządzać emocjami??? - zapyta ktoś. Tak - odpowiem, bo jeśli można zarządzać pieniędzmi, firmami, informacją to tak samo można naszymi przekonaniami, emocjami, zachowaniami. Zanim nauczysz się tego, zidentyfikujmy czym będziesz zarządzał.
Uprzedzenia i emocje, którymi kierują się inwestorzy
Strach jest jednym z głównych czynników wpływających na nasze decyzje. Każdy człowiek, nawet jeśli dokonuje w swoim życiu wyjątkowych rzeczy, czegoś się boi. Odwaga polega, nie na braku strachu, lecz na działaniu pomimo obawy. Zatem czym jest strach w naszym rozumieniu. Jest wyobrażeniem takich sytuacji, których chcielibyśmy uniknąć i im większy obraz, bardziej wyraźny, tym większa obawa. Wpływ tego uczucia jest paraliżujący. Weźmy taką sytuację, masz zacząć uczyć się skakać na spadochronie i zaciągasz radę różnych osób. W pierwszym wypadku prosisz sąsiada, który skakał w wojsku o kilka słów na temat minusów i plusów tej aktywności. On zaczyna opowiadać jakie to straszne uczucie, gdy wisisz przepaść przed sobą na 5 tys. metrów, bo gdy stoisz tylko na 10 piętrze i wychylisz się za mocno przez okno, to już jest negatywne uczucie. Dodatkowo w jego jednostce czterech skoczków zwichnęło poważnie kostki, dwóch złamało kończyny, w tym jeden do końca życia będzie kaleką i co gorsza rok temu jeden żołnierz się zabił. Masz ten obraz? Pomyśl teraz o skokach spadochronowych. Hmm, ciekawe jakie masz uczucie, ale postanawiasz zapytać kolegę ze studiów, który skacze od roku. I on zaczyna opowieść o idei wolności. Przecież każdy chce być wolny jak ptak, każdy uwielbia bawić się, gdy lecąc z ogromną prędkością może wykonywać fantastyczne ewolucje jak nurek, może czuć pęd powietrza jak motocyklista. Masz cudowne doznania i jesteś bezpieczny bo wcześniej jesteś przygotowany fizycznie do skoków, aby Twoje stawy były gotowe na niewielkie obciążenia, oraz masz dwa spadochrony, które przed skokiem są sprawdzane przez najlepszych skoczków. Zawsze jeden z nich zadziała na pewno. Na koniec wspomina, że nawet jeśli się nie wierzy w Boga, to nagle tam czuje się bliżej stwórcy. Po prostu adrenalina i błogostan w jednym. Czy masz ochotę przynajmniej spróbować poskakać. Hmm, naprawdę, a przecież cały czas to te same czynności i jednak inne uczucie. Już rozumiesz, że to wszystko zależy od Ciebie.
W grze rynkowej wyróżniamy kilka rodzajów obawy. Pierwszym jest strach przed stratą. Ten kto się boi zostawić część swoich pieniędzy, prawdopodobnie nie zacznie nigdy inwestować, zatem to coś innego powoduje inwestorami. Czasem jest to obawa autoprezentacyjna. Weźmy taki przykład. Pan X siedzi w biurze maklerskim i kupił jakąś akcję, po czym ogłosił współuczestnikom życia giełdowego, że to bardzo dobra inwestycja. Kilka dni później, akcje zaczynają spadać, ale przecież Pan X nie może sprzedać, bo powiedział innym, że to super okazja. Uśmiechniesz się teraz, przecież to absurdalne utrzymywać pozycję tylko dlatego, że inni będą Cię podejrzewali o specjalne działanie przeciwko nim, mimo absolutnego braku logiki takowego myślenia. Zdziwisz się jednak jak często widziałem ludzi, którzy robią różne rzeczy lub nie podejmują działania tylko dlatego, że przejmują się tym co inni sobie pomyślą.
Kiedy już jakiś czas ludzie inwestują na rykach i dotknęły ich jakieś straty, szczególnie o permanentnym lub nagłym charakterze to w ich głowach pojawia się obawa wynikająca ze złych doświadczeń, prowadząca do wstrzymywania się przed zagraniami, a przecież bez gry nie można wygrać. Jest na to proste rozwiązanie, które przedstawię Ci w tym miejscu, robiąc mały wybieg osobisty i ucząc Cię czegoś drogi czytelniku. Zanim zacząłem publikować swoje inwestycje na blog'u rozpocząłem kolejne 20 zagrań. Wykonałem 13 zagrań gdzie 2 były na zero a 11 z zyskiem. Potem na blogu mogłeś zobaczyć kolejne 4 udane i tak razem 18 zagrań bez straty. Rozmawiałem z niektórymi osobami o tym i od razu przekazywały mi swoją obawę, żebym tylko nie poczuł się zbyt pewnie. Posłuchaj tego, ja już raz popełniłem błąd pychy, a ponieważ uważam, że każdy ma prawo się pomylić w danej rzeczy, ale tylko raz, to absolutnie zawsze zachowam pokorę. Widzisz ciągi transakcji się zdarzają, zarówno te złe jak i te super, po to jest 20 zagrań, aby rozpatrywać to w szerszej skali. Potem 20 zagrań staję się statystyką składającą się na szereg dwudziestek tworzących lata, a lata tworzą kolejną statystykę. Piszę Ci o tym, abyś widział z jakiej ja perspektywy na to wszystko patrzę. Jestem dwadzieścia lat do przodu, siedzę w swoim skórzanym fotelu przy kominku paląc ulubione kubańskie cygaro, sącząc delikatnie whisky i wspominam. Widzisz, wtedy wszystko jest proste. Powiedz jakie znaczenie ma pojedyncza transakcja stratna czy zyskowna, ciąg nieudanych czy udanych zagrań. Rozumiesz! Czujesz to? Właśnie 19 zagranie było ze stratą, a teraz mam wstawione kolejne 3 zlecenia. Jestem gotowy na 10 stratnych jak i kolejne 10 zyskownych. To duża nauka jeśli tylko ją weźmiesz.
Największym jednak wrogiem początkującego inwestora jest obawa przed tym, iż przegapimy sytuację rynkową, która może dać nam potencjalny zysk. Dzieję się tak, ponieważ istnieje korelat miedzy uciekającą zwierzyną a drapieżnikiem. Pewnie kiedyś oglądałeś film przyrodniczy, gdzie zobaczyłeś geparda czekającego na swoją ofiarę, zwierzę czeka na ruch i gdy gazela zacznie biec, to dokładnie w tym samym momencie łowca ruszy za nią. Tak samo rzesza inwestorów ma wątpliwości czy rynek spadnie czy urośnie, ale im mocniejszy ruch tym więcej graczy się przyłącza. Efekt drapieżnika w połączeniu z instynktem stadnym na nowo czyni z homo sapiens zwierzę o pierwotnych instynktach.
Chciwość jest kolejną emocją napędzającą nasze zagrania i wynika najczęściej z dwóch rzeczy:
Nadmiernej pewności siebie, która jest wynikiem wcześniejszych sukcesów rynkowych. Kiedyś mój dobry znajomy makler zwykł mawiać: " Gdy kładę nogi na stół, otwieram wcześniej zakupioną w kiosku na dole gazetę motoryzacyjną i prowadzony myślą o ogromnych zyskach z inwestycji w moje akcje, zaczynam wybierać nowy samochód, wiem że jest czas sprzedać wszystko i zrobić sobie chwilowe wakacje, aby przemyśleć czy moje nadzieje związane z inwestycjami są oparte na możliwościach rynku czy mojej chciwości"
"Wiesz od roku gram na giełdzie" - powiedział Pan Y, "A dużo da się zarobić?" - zapytał Pan Z. To standardowa rozmowa wśród nowicjuszy giełdowych. Nikt nie przejmuje się w początkowej fazie stratami i nie szacuje ile może przeznaczyć na przegraną w swoich inwestycjach. A przecież gra to biznes z odpowiednim budżetem, kosztami, zarobkami, ryzykiem całym planem, ale jednak większość osób po pierwszej niepewności myśli tylko ile zarobi i w jakim czasie. Dlatego drugim głównym czynnikiem budującym chciwość jest pragnienie osiągnięcia zysków w jak najkrótszym czasie. Strzeż się tego i daj sobie czas na naukę.
Błędy są naturalną częścią nauki i powinny być mile widziane, ponieważ uczą nas o wiele więcej niż wygrane. Najlepsi światowi gracze wiedzą, że zwycięzcę poznaje się nie po tym czy upadł, ale po tym czy wstał. Ktoś z tłumu zawsze krzyknie: "Jak to tracić! Przecież na giełdę przychodzi się, aby zarabiać". Widzisz tak masz rację i jednocześnie czy zanim nauczyłeś się jeździć na rowerze, najpierw parę razy wywróciłeś się na chodnik, albo ucząc się pływać zachłysnąłeś się wodą. Zadaj sobie pytanie czy bez tych błędów i wielu innych np. zawodowych, partnerskich, tzw. życiowych byłbyś dzisiaj tak wyjątkowym człowiekiem, który w jakiś dziedzinach swojego życia osiągnął bardzo dużo. Ja myślę, że bojąc się pomyłek, strat rynkowych siedziałbyś dziś gdzieś w szarym miejscu marząc o wielkiej przyszłości, ale miałbyś obawy przed wyjściem z domu. Pamiętaj sukces tworzą ludzie przegrani, gdzie suma pomyłek dała im wiedzę jak odnieść sukces. Przy tym są dalej cierpliwi, pomysłowi, odważni, dążą do ryzyka i działają tworząc własny los.
Sentymentalizm jako pamięć o cenie wejścia w rynek może być naszą emocjonalną pułapką. Wyobraź kupiłeś akcje spółki A po cenie 10, po czym wartość waloru wzrosła do 20. Ty sprzedajesz realizując zysk. Następnie jest przecena, która działa jak obniżki na wyprzedażach i co więcej znów można kupić A po cenie 10, która dała Ci taką fantastyczną okazję zarobkową. Więc naturalnym działaniem jest skorzystanie z takiej okazji, ale niestety prowadzi to do złamania mojej najważniejszej zasady, grania zawsze z dominującym trendem. Zatem powodem kupna danego waloru powinna być obecna sytuacja, a nie pamięć o tym co było.
Nadzieja jest cudownym uczuciem, które pozwala nam pozostawać optymistami nawet w najtrudniejszych momentach, ale jeżeli tylko uznasz, że jedynym powodem, dla którego utrzymujesz pozycję jest nadzieja, powinieneś pozbyć się jej natychmiast w myśl zasady: "Ucinaj straty i pozwól zyskom rosnąć". Jednak z jakiegoś dziwnego i tajemniczego powodu, mimo ogólnej znajomości tego prawa, 90 % graczy zamyka szybko zyskowne pozycje, a te stratne utrzymuje do granic wytrzymałości własnego systemu nerwowego i rachunku inwestycyjnego. Jest jednak wyjaśnienie tego magicznego zjawiska, które udało mi się zidentyfikować. Pomyśl, bodźców jest nieskończona ilość i kilka podstawowych emocji, którymi się kierujemy, a które możemy sprowadzić do dwóch. My zajmiemy się teraz zagadnieniem: jak człowiek podejmuje decyzje w oparciu o cierpienie i przyjemność w odniesieniu do pozycji rynkowej? Mimo obietnic, notatek, planów, ciągłej walki wewnętrznej większość osób przegrywa. O to dlaczego. Wyobraź sobie inwestora Ż, który ma kupione akcje spółki B i traci na nich już 20%. Naturalnym wydaje się, że powinien je sprzedać, jednakowoż zamknięcie pozycji będzie oznaczało faktyczną realizację straty, zaksięgowanie jej a co za tym idzie cierpienie. Utrzymywanie stratnych akcji spółki B, daje szanse na przyszłe zyski, a przynajmniej mniejsze straty, co jednoznacznie przez naszą podświadomość kojarzone jest z przyjemnością. Podstawowe prawo brzmi, że człowiek o zdrowych zmysłach ucieka od cierpienia i dąży do przyjemności, a co za tym idzie pozostawia stratną akcję na rachunku i wystawia się na dalsze ryzyko. Proste i genialne. Prawda. Podobna jest sytuacja, przy zyskownych pozycjach, które są zamykane zbyt szybko przez inwestorów. Jest na to kilka prostych i skutecznych rozwiązań, które mam nadzieję kiedyś Ci opisać lub wyjaśnić gdy się spotkamy na pewno, to zrobię.
Obiektywny i skuteczny trader
Jest kilka cech i zachowań gracza odnoszącego sukces. Gdy patrzę na siebie z boku, mogę Ci wymienić teraz w kilku punktach wraz z komentarzem, moim zdaniem najważniejsze atrybuty czyniące nas skutecznymi graczami. Więc skuteczny trader:
1. Nie podsiada presji, aby robić cokolwiek. Gra na rynku, bo to lubi. Zajmuje pozycję, gdy czuje i myśli, że jest to właściwa okazja. Będzie grał na rynku, nawet gdy będzie tracił wierząc, że z co raz mniejszymi stratami znajdzie sposób jak zacząć wygrywać. Czy to będzie własna droga okraszona bólem strat czy nauka u kogoś, on znajdzie właściwą drogę. Zawsze na końcu wygrywa
2. Brak w nim uczucia strachu przed zajmowaną pozycją. Pogodził się z potencjalnymi stratami, które traktuje jako zapłatę za naukę. Jest gotowy zarabiać wielkie pieniądze.
3. Czuje, że to, co zamierza zrobić to jest to, co "mówi" mu rynek. Będzie płynął z prądem, czekając na znaki płynące z wykresu, zamiast zgadywać i bawić się we wróżkę z peleryną w gwiazdy, różczką i szklaną kulą.
4. Jest obiektywny na tyle, aby obserwować rynek z perspektywy braku jakiejkolwiek pozycji, nawet jak ją ma. Umie się zdysocjować i kontrolować swoje emocje.
5. Umie się nagradzać, cieszyć z sukcesów, które są siłą napędzającą go do dalszych działań. Doskonale się asocjuje z pozytywnymi doznaniami.
6. Mało go interesują pieniądze. Jest skoncentrowany na grze, rynku, pozycjach. Duże pieniądze, które wygrywa są efektem działania z pasją i misją.
7. Doskonale się motywuje i konsekwentnie dąży do celu.
Sukces
Zastanawiam się często czym jest sukces i dlaczego ludzie bo pozornym osiągnięciu go nie cieszą się. Myślę, że to dlatego, iż ludzie opierają swoje wyobrażenia sukcesu na modelach i wzorcach, które narzuciło im społeczeństwo, rodzina. Ktoś może na przykład sobie wyobrażać, że dowodem sukcesu jest odpowiedni dom, samochód, mąż lub żona i dzieci. Myśląc w ten sposób o własnym sukcesie, nie biorąc pod uwagę siebie i swoich potrzeb nawet nie próbują pytać: "Czy ja naprawdę chce żyć w ten sposób?". Dlatego chcę byś nie tylko wyobraził sobie sukces i jak żyłoby Ci się takim życiem, do jakiego dążysz, ale również byś w myślach przeżył kilka tygodni lub miesięcy. Skoro taki wybrałeś sobie los, taki kierunek swojej przyszłości, to gdy już nadejdzie, powinna być dokładnie taka, jakiej naprawdę chcesz. Jeśli jednak okaże się, że to wymarzone życie nie przynosi Ci radości, zacznij szukać swojego prawdziwego celu, swojej prawdziwej misji życiowej.
Dyscyplina?
Każdy jest przekonany, że zdyscyplinowanie jest kluczem do sukcesów, ale ja się zastanawiam czy szukasz tego bata do robienia rzeczy, które naprawdę lubisz? Moim zdaniem nie. Pasje robisz bo to Twój sposób na życie, na zabawę, na wolny czas i co najważniejsze uwielbiasz swoje hobby. Zatem od dyscypliny lepsze jest zamiłowanie i życiowa pasja. Najwięksi gracze inwestują z zapałem i miłością, a wielu z nich opisując rynek robi analogię do gier. Giełda jest ich celem, marzeniem, realizacją. Zatem powoli zbliżając się do końca tej fantastycznej przygody jaką było napisanie tego artykułu postanowiłem podzielić się z Tobą moim własnym odkryciem i sposobem budowania kierunków i osiągania celów. Zatem:
1. Korzystaj z motywacji do i od.
2. Wyznaczaj najpierw główny kierunek. Dajmy na to "Chcę inwestować co raz lepiej".
3. Ustalaj cel dostosowany do Twoich możliwości i nieakceptuj niczego mniej ambitnego.
4. Podziel kierunek na mniejsze cele i odczuwaj satysfakcję z osiągnięcia każdego z nich.
5. Koncentruj się na tu i teraz.
6. Bądź odpowiedzialny za swoje wyniki. Kto przenosi odpowiedzialność na zewnątrz traci kontrolę nad swoim życiem.
7. Masz się porównywać z sobą samym przy mierzeniu postępów.
Miejsce funkcjonowania
Gracz giełdowy jest jako taki samodzielny i niezależny. Jest jednocześnie częścią rynku i środowiska w jakim funkcjonuje. Zatem zachodzi interakcja w obu kierunkach. Inwestor ze względu na charakter gry, poddawany jest bodźcom, które odpalają uczucia, instalują przekonania, wpływają na nastroje, które później przenoszone są na najbliższe otoczenie. Otoczenie w postaci rynku, znajomych, gazet, wiadomości, rodziny jest bodźcem i jednocześnie źródłem emocji. Zatem ułożenie świata wewnętrznego oraz środowiska zewnętrznego jest najważniejszym zadaniem z pkt. widzenia gry rynkowej.
Życzę Ci wiele sukcesów i mam nadzieję, że kiedyś będę miał okazję rozwinąć każdy z tych tematów, które poruszyłem w tym artykule i nauczyć Cię jeszcze więcej.
Autor: Michał Kurach, Autor & Master Trener Timing Trader
Zapraszamy również do zapoznania się z lekturą innych artykułów.
|